Lifehack - jak mieć Chromecast Audio za 1/3 ceny z Chromecast HDMI 2

 

Było to tak:

Zaczęło się jak wiele innych opowieści na tym blogu: siedziałem o 5:00 nad ranem i korzystałem z chwili, kiedy mogłem słuchać swojego Creeka 4040 S2 i niewspółmiernie do niego wielkich KEF Concerto, opiewając takie genialne mezaliansy, czytając Historię Jazzu (wiem, że brzmi to bo warszawsku, ale naprawdę czytam ten podręcznik od miesięcy) i ciesząc się godziną, kiedy jest taki spokój, że cała rodzina śpi i nawet pies nie woła a spacer, samochody jeszcze nie jeżdżą, a w gniazdkach płynie audiofilski prąd. 

Znalazłem wtedy na OLX takiego samego Creeka, jakiego właśnie słuchałem i odważyłem się napisać:

Jestem bardzo zdziwiony że tyle czasu nie może Pan sprzedać tego Creeka. Mam identycznego i jest to po dobraniu odpowiednich kolumn sprzęt którego nigdy się nie pozbędę. Wymaga niestety wysoko skutecznych kolumn. Wtedy oddaje pełnię magii sceny -  nie do pobicia w budżecie x10. A skuteczne kolumny niwelują jego rzekomy brak niskich tonów.


Przerabiam zarówno vintagowe lampy, jak i nowsze Hegle i Electrocompaniety ale przy odpowiednich kolumnach ten Creek rozwala system. Kiedyś o mały włos go nie sprzedałem. Na szczęście udało mi się dobrać do niego kolumny zanim ktoś się nim zaingerował

 Po kilku dniach Andrzej do mnie napisał:

Sprzedał się Creek. Zanim go sprzedałem jeszcze go trochę posłuchałem i to rzeczywiście piękne brzmienie.

Nie minęło wiele chwil jak rozmawialiśmy ze sobą przez telefon, dzieląc się dylematami jak nagłośnić swoje domy, w których mieszkają dzieci posiadające Kartę Dużej Rodziny. Jeżeli ktoś mówi, że jest audiofilem i ma więcej niż trójkę dzieci, to po prostu mu ufam, i kiedy Andrzej powiedział mi, że cały dom ma skonfigurowany w płaszczakach SABY (płytkie, naścienne kolumny) oraz Google Chromecast - zapytałem - czy kupił te Chromecasty jak jeszcze kosztowały 100 zł czy już jako używane.... 3x drożej.

Jak wiadomo od kiedy Google 2-3 lata temu wycofał z rynku swój streamer/DAC Google Chromecast Audio (ten z żółtym kabelkiem) to jego ceny z 80 zł (nowy) skoczyły na 250-300 zł (używane). Z prostego powodu - nawet przy 300 zł to wciąż najlepszy niskobudżetowy streamer na rynku. Kompatybilny ze Spotify, TIDAL, Deezer. Sprawia, że każdy sprzęt audio vintage niejako updatuje się do obecnych czasów, gdzie muzyki słucha się głównie ze streamingów.

 
O ile Google Chromecast Audio poszedł w cenę trzykrotnie, o tyle zwykły Google Chromecast staniał o połowę. Problem jest taki, że ma tylko wyjście HDMI, którego nie akceptuje żaden stary sprzęt audio i mało który DAC.

Lifehack polega na tym, że można połączyć go z HDMI Audo Extractorem i wypuścić sam sygnał audio stereo w sposób analogowy lub cyfrowy. 

O tym właśnie powiedział mi Andrzej, niby oczywiste, ale dopóki nie usłyszysz, to nie wierzysz.

Najtańszy HDMI Audo Extractor ma wbudowanego DACa niskiej jakości i wypuszczanie z niego dźwięku analogowego jest z pogorszeniem jakości. Natomiast można wypuścić dźwięk cyfrowo, do zewnętrznego DACa lub przedwzmacniacza z DACem i okazuje się, że to ma ręce i nogi i gra! 



Sterownie w Google Home identyczne jak standardowym Chromecastem Audio.

W efekcie otrzymujemy najtańszy streamer na rynku w pełni kompatybilny z Google Home.

Można też podłączyć extractor wyjściem analogowym (mały jack) do wejścia liniowego we wzmacniaczu - ale nie polecam. Gra, ale DAC w tym extractorze po prostu … jest, czyli gra beznadziejnie.


Podsumowując:

  1. Masz własny DAC? Dużo taniej ogarnąć jako streamer Chromecast 2 HDMI + najtańszy cyfrowy extractor - mieścisz się w budżecie do 100 zł.
  2. Nie masz DAC'a? Chromecast Audio, którego cena po wycofaniu z dystrybucji urosła na rynku wtórnym trzykrotnie - jest wciąż najlepszym rozwiązaniem w budżecie do 300 zł. 

 


 

Komentarze

Popularne posty